Czy technologia E Ink podbije branżę mobile?

Wyrazistość ekranu nie budzi zastrzeżeń w każdych warunkach oświetlenia. Nie męczy wzroku. Bateria przy normalnym użytkowaniu działa nawet do kilku tygodni na jednym ładowaniu. Czy smartfon z ekranem opartym na technologii E Ink ma szansę mocno namieszać na rynku mobile, czy stanie się jedynie atrakcyjnym produktem dla bibliofili i podróżników?

Europejski dystrybutor czytników Boox i urządzeń multimedialnych, Arta Tech, ogłosił rozpoczęcie produkcji nowego modelu telefonu – smartfona z ekranem opartym na technologii E Ink znanej z czytników książek elektronicznych. W założeniu telefon miałby stać się produktem skierowanym głównie do miłośników literatury i podróżników. Czytając jednak o jego możliwościach, można zadać sobie pytanie: czy smartfon oparty na innowacyjnej technologii, nie stanie się hitem w świecie mobile?



Zamiast nawyków, zmień swój wyświetlacz?

Już 60 proc. Polaków ma smartfona, w którego ekran spoglądają średnio 240 razy dziennie. Pod kątem ilości spędzonego czasu na wpatrywanie się w wyświetlacz, statystycznie na tę czynność poświęcamy 3 godziny dziennie. To dużo, zwłaszcza gdy dodamy do tego jeszcze czas spędzany na patrzenie w ekran komputera, tabletu czy telewizora. Lekarze już od dawna biją na alarm, że zbyt długie oddziaływanie szkodliwego światła o kolorze fioletowo-niebieskim, dominującym w przypadku urządzeń elektronicznych, może skutkować poważnym uszkodzeniem wzroku. Chodzi m.in. o doprowadzenie do zwyrodnienia plamki żółtej w oku, co stanowi najczęstszą przyczynę ślepoty. Do tego dochodzą oczywiście inne problemy np. problemy z zasypianiem czy chronicznym bólem głowy. W takiej sytuacji lekarze zalecają redukcję czasu spędzanego na urządzeniach ze szkodliwym promieniowaniem, co w praktyce nie zawsze jest łatwe. Jednym z możliwych rozwiązań mógłby być właśnie smartfon oparty na technologii E Ink. Proponowany przez producentów model telefonu z ekranem o wielkości 4,3 cala i rozdzielczości HD, dobrze imitujący drukowaną czcionkę, ma nie męczyć wzroku w takim stopniu jak wyświetlacze LCD, a do tego zapewnić wysoką ostrość i jakość obrazu niezależnie od kąta patrzenia – ekran nie straci wyrazistości nawet w pełnym słońcu! Z tego też względu telefon okaże się użyteczny szczególnie w przypadku czytania książek elektronicznych, przeglądania prasy w internecie czy śledzenia kanałów RSS.

Koniec ze słabą baterią w telefonie?

W jednym punkcie stara „cegiełka” typu Nokia 3310 zawsze zwyciężała każdego smartfona bez względu na producenta i olbrzymi zasób innowacyjnych funkcji – mocą baterii. Współczesne modele telefonów, pomimo szeregu fantastycznych funkcji i oferowanych możliwości, szybko się rozładują – zwykle bateria pozwala na kilka do kilkunastu godzin użytkowania na jednym ładowaniu. Twórcy technologii E Ink chcą jednak to zmienić – szykowany przez nich model miałby zapewniać ponad dwa tygodnie ciągłej pracy przy normalnym, dziennym użytkowaniu. Podłączanie smartfona do ładowarki najwyżej dwa razy w miesiącu? To byłby hit w branży mobile! Oczywiście, zawsze gdzieś czai się jakieś małe „ale” – w tym przypadku chodziłoby m.in. o to, że ze względu na ograniczenia zastosowanej technologii papieru elektronicznego smartfon nie obsługiwałby multimediów typy gry 3D. Mimo wszystko, dla sporej rzeszy użytkowników telefonów komórkowych, a zwłaszcza dedykowanej grupy moli książkowych i podróżników lubiących zawsze mieć pod ręką coś do czytania, smartfon powinien spełnić pokładane w nim nadzieje.

Czy tak będzie również w przypadku smartfona z ekranem opartym na technologii E Ink? To dopiero się okaże, gdy produkt pod koniec roku będzie dostępny na polskim rynku.
Trwa ładowanie komentarzy...